Jak pamiętacie dostałam od
Bożenki igielniki, cudną parkę "dziadostwa"
Za jej pozwolenie zrobiłam, odgapiłam mój igielnik, ale mi wyszła gosposia :) tyle tylko, że nie tak dobrze jak oryginał, ale to jest prototyp :) następna będzie lepsza ;)hihihi
wybaczcie, że się tak wypięła, ale chciała pokazać pantalony ;)
a tu przykry widok :( po wczorajszym gradobiciu.Ten cudny migdałek w jednej chwili stracił prawie wszystkie kwiaty :(
ta cudna Magnolia, która miała jeszcze dużo kwiatów, został posiekana gradem :(
to jest początek gradobicia, potem to wolałam nie patrzeć :(
po jakimś czasie pokazała się piękna tęcza, ale nie mogłam jej uwiecznić lepiej, bo już kolejna fala gradowa nadciągała.
Witam nowych obserwatorów,cieszę się , że jesteście :) Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim odwiedzającym i pozostawiającym miłe słowa :)