..., że nie będziesz robiła na drutach. Tak było ze mną, zarzekałam się, ale jak zobaczyłam jakie są ceny czapek to pomyślałam, "no chyba jesteś szalona, przecież sama sobie zrobisz taki komplecik" No i jest, metodą prób i błędów, "komin"dwa razy prułam, ale zaparłam się i jest taki jak chciałam :)
I w takim stylu zakończyłam stary rok :) Dziękuję wszystkim za życzenia i rozpoczynamy kolejny pracowity rok :)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coś na drutach. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą coś na drutach. Pokaż wszystkie posty
piątek, 2 stycznia 2015
wtorek, 9 października 2012
Czapka i szalik
Witam cieplutko wszystkich odwiedzających, a szczególnie nowych obserwatorów.
Dziękuję serdecznie za pozostawione komentarze, które bardzo mnie mobilizują do dalszej pracy.Kolejne moje zmagania z drutami, zakończyły się takim skutkiem :)
Szalik troszkę dziwaczny, ale cóż............
Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę miłego wieczoru :)a ja ciągle zarażona drutami, biorę się do dalszego dziergania.
poniedziałek, 1 października 2012
Coraz zimniej,ocieplacz,czapka, szalik i.......
Zdrowie zdrowiem, ale ubierać się trzeba ciepło. Druty poszły w ruch jeszcze mocniej i zrobiłam ocieplacz z czapką do kompletu :)Następna czapka w trakcie robienia ;)
Dostałam w prezencie od Gosi z innego forum, taką włóczkę, hm o ile to można nazwać włóczką, jest to taka siateczka.
ten szalik można, robić na drutach i szydełkiem, ja zrobiłam szydełkiem :)
Dziękuję, wszystkim odwiedzającym mojego bloga i jest mi bardzo miło, że zostawiacie sympatyczne komentarze :) Pozdrawiam w deszczowy poniedziałek.
wtorek, 25 września 2012
Na chłodne dni i wieczory
Dzisiaj, zostałam postawiona do pionu i dokładnie opierniczona, a mianowicie, że coś robię i od razu nie pokazuję : )biegnę więc i chwalę się. Kiedyś w internecie, widziałam takie ocieplacze, no nie takie same, ale podobne. Strasznie mi się spodobały i postanowiłam, zrobić taaakie cosik :) Pierwszy dla Justynki, dziewczyny mojego syna, jest to prezent urodzinowy. Do kompletu dorobiłam bransoletkę i korale. Delikatnie podpytałam Konrada, jaki kolor ona lubi, bo nie chciałam robić w ciemno i oto jest. Prezent już poleciał wraz z najlepszymi życzeniami - Justynko, to dla Ciebie, wszystkiego najlepszego :)
Prosta i bardzo szybka robota, aż miło, że tak niewiele potrzeba żeby zrobić coś fajnego. I tak mi się spodobało, że machnęłam następne :)
Serdecznie dziękuję, za miłe słowa pod ostatnim postem i serdecznie pozdrawiam, w ciepły popołudniowy wtorek :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)




















