No to jadziem z tymi szaleństwami ;) A było to tak : we wtorek, zapytała mnie pewna pani na bazarze, - a wianuszki pani ma ?- nie nie mam, ale będę miała następnym razem - No i jak słowo się rzekło, miałam, miałam bo już go nie mam, przyszła ta sama pani z wnuczka, wnusia przymierzyła i zdjąć już nie chciała :) szkoda, że jej fotki nie pstryknęłam, wyglądała ślicznie, miała czarne długie włoski. No trudno, ale zrobiłam wcześniej na swojej modelce ;)
Nici Muza 10 szydełko 1.1 mm kółeczka do biustonosza, kilka koralików,druciki a i jeszcze jedno, żeby was nie zmyliło te kręciołki z koralikami, to wcale nie jest frywolitka, ona to mnie totalnie nienawidzi, ale makrama, ho,ho ta to mnie kocha ;) a ten grubszy kręciołek to, drucik obrobiony szydełkiem i na nim też skręcony ;)
I na koniec moja Magnolia, cudnie zakwitła w tym roku :)
Witam nowych obserwatorów i cieszę się, że jesteście :)
Serdecznie wam dziękuję, za odwiedziny i pozostawianie miłych komentarzy :)
Pozdrawiam cieplutko i życzę miłej niedzieli :) a ja lecę dalej szaleć ;)