Potem najmłodsza latorośl, ale prezent zjedliśmy zanim zdarzyłam sfocić, musice uwierzyć mi na słowo, że był przepyszny.
A dokładnie w dzień imienin, zapukał do mnie pan listonosz, przyniósł mi takie oto cuda od Joasi no tak kotów Ci u mnie pod dostatkiem, ale biały jeszcze nie miałam ;)
kochana torba BOMBA!!!!!
Joasiu serdecznie dziękuje za pamieć i prezenty :) Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę ciepłego weekendu :)