sobota, 22 czerwca 2013

Etui na telefon

Sowy się u mnie nadal rozmnażają ;) tym razem jako etui na telefon, lub na co tak kto sobie zechce ;)





Morze też służyć  jako etui na okulary, po bokach guziczki i sznureczek zapinany :)


i taka z guzikowym nosem, ale ta mi się nie podoba, nic a nic 


Na koniec krzew morwy, ale nie mojej, moja idzie pod siekierę, ta rośnie  w Arboretum w Bolestraszycach




a to już owoce, pozwoliłam sobie zerwać kilka żeby wam pokazać :)jest nawet dobra, ale nie ma tego smaku który pamiętam z lat 70- tych




Bardzo wszystkim dziękuję, za odwiedziny i miłe komentarze. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłej nieco chłodniejszej niedzieli, ale bez burz :)

czwartek, 20 czerwca 2013

Grzybobranie.....

Dzisiejszy dzień upłyną mi mile i pracowicie :) a mianowicie z samego rańca, pojechaliśmy z moim panem na grzybki.No i tak, wiedząc jakie okropne komary tam są , zabezpieczyliśmy się zgadnijcie jak  ? a mianowicie, tak, tak lawendą, mam w swoim skromnym ogrodzie kilka krzaczków lawendy

.

Ucięłam kilka gałązek i wzięliśmy ze sobą. Przed wejściem do lasu natarliśmy twarz i ręce lawenda, powiem wam szczerze, nie bardzo wierzyłam, że to coś pomoże, ale jak weszliśmy do lasu, ło matusiu setki tysiące komarów,bąków i licho wie czego jeszcze.Wyobraźcie sobie, że żaden z nich nie ośmielił się nas pogryźć, bzyczały koło ucha, ale nie gryzły. Polecam lawendę jako środek przeciwko komarom :)
Mam w planie zrobić olejek lawendowy :)


No i tak oto zaczynamy zbieranie, ale w naszych lasach pojawiły się tylko kurki



o przepraszam, trafiłam na 3 maślaczki ;) 


las piękny aż miło,  fotnełam męża jak coś tam zbierał ;)



znalazłam też jednego prawdziwka, ale nie mogłam go dogonić bo robaki go porwały ;)


a to już efekt końcowy, nie ma tego dużo, ale liczy się sam wypad do lasu :)


Po powrocie i szybkim prysznicu, zabrałam się za gotowanie syropu z kwiatu dzikiego bzu i tak wygląda, ale jak smakuje to musicie zrobić same i spróbować ;) jak to mówią "niebo w gębie "




schematu serwetki nie rozrysowałam, wybaczcie, ale robiłam ją ze zdjęcia i rozpiski nie mam, ściągnijcie zdjęcie na pulpit komputera i po powiększeniu, jest możliwość odrobienia.


I to by było na tyle :) Bardzo serdecznie dziękuję, wszystkim zaglądającym.Wasze komentarze są bardzo miłe i inspirują mnie do dalszej pracy a co zrobiłam nowego, pokarzę w następnym poście :) pozdrawiam i życzę miłego popołudnia :)

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Całkiem z innej beczki....

                   Jak w tytule, mianowicie przypomnę wam moje styropianowe dziwadła ;)









 No tak, jak wszyscy to wszyscy tzn. wszyscy, no możne prawie wszyscy robią syrop z kwitu czarnego bzu. Zmobilizowała mnie do tego Joasia   i u niej też znajdziecie przepis z którego i ja skorzystałam.




mmmmiodzio będzie jak odstoi swoje  :) Pozdrawiam wszystkich serdecznie i dziękuję za przemiłe komentarze :)

poniedziałek, 10 czerwca 2013

Stado sówek.......

Zalęgły się u mnie, na drzewie morwowym sówki, kilka z nich odfrunęło do stolicy i usiadły na oknie Joasi Wiem, że się podobają  :) reszta gdzieś hen....
Te przyczaiłam wieczorkiem na krzewuszce sobie siedziały ;)
















sama sobie się dziwie, ale jednak udało mi się zrobić te mini serweteczki, nie pytajcie mnie jak mi się to udało, bo sama nie wiem, ale jestem dumna z siebie i powiem jeszcze jedno NIGDY więcej ich nie będę robiła z tak cienkich nici :)


Dziękuje serdecznie za miłe komentarze i za to, że tu zaglądacie. Pozdrawiam wszystkich serdecznie i życzę dobrego tygodnia :)

wtorek, 4 czerwca 2013

Kochane dzieciaczki....

Dzień matki był i dzieci nie zapomniały o mamie. Najstarszy syn Konrad mieszka w Warszawie i kilka dni wcześniej sprawił mi niespodziankę , przysyłając aparat cyfrowy, sprawił mi ogromną radość:) Teraz moje zdjęcia  są o wiele lepszej jakości. Wczoraj natomiast otrzymałam od niego karteczkę z życzeniami i serduszko, życzenia te czytałam na 3 powtory, jak zaczęłam czytać,  okulary  mi zaparowały ;) nie wiem możne to tylko ja jestem taka , ale bardzo się wzruszyłam :)


muszę wam pokazać te życzenia :)




dzieciaczki domowe ;)podarowały mamie storczyki one wiedzą, że je uwielbiam
  Kocham was moje dorosłe maleństwa i dziękuję za pamięć :) były jeszcze słodkości, ale........



No tak, w czasie deszczu dzieci się nudzą.... tak i ja się wczoraj nudziłam i w wyniku czego, powstały takie to oto bransoletki :)







te dwie uplotą Gabi :)




Jest mi bardzo miło i szalenie się cieszę, że tu zaglądacie i miłe słowa pozostawiacie i za to Wam serdecznie dziękuję :)