niedziela, 30 czerwca 2013

"Wiklinowe filiżanki"

Jak widzicie, bardzo spodobała mi się papierowa wiklina :) Dziś na prędko, ale chwale się filiżankami które jeszcze są "ciepłe" ;)




 coś mi brakowało w tym kuferku,więc troszeczkę go dopieściłam, używając do tego bawełnianej koroneczki, która dostałam kiedyś od Bożenki :) idealnie mi tu przypasiła ;)



 życząc wam kochane dobrej niedzieli, posyłam bukiet cudnych lilii :)


Witam cieplutko i serdecznie nowych obserwatorów, jest mi niezmiernie miło, że jesteście :) Bardzo, ale to bardzo serdecznie dziękuję, za przemiłe komentarze pod ostatnim postem. Wasze komentarze są dla mnie wielką inspiracją do dalszego "szaleństwa"  z papierową wikliną  :)

czwartek, 27 czerwca 2013

Haft wstążeczkowy i kuferek........


Ostatnio, zainspirowały mnie dwie nowe techniki, zaznaczam, że są to moje pierwsze prace więc okażcie troszkę łaski ;) Na początek haft wstążkowy, nie jestem z niego zadowolona, ale nie od razu Kraków........





Tak, a teraz kuferek, pracowałam nad nim 3 dni zaczynając do cięcia i skręcania rureczek.
Inspiracje czerpałam z bloga Isskaa jest tam tutorial


                                                                       i wyplatanie


 z wieczkiem troszkę mi zeszło a mianowicie, samo nadanie kształty to nie lada sztuka :)



                                             no i nareszcie jest :) jeszcze tylko doszlifować                



                                                 po pierwszym malowaniu




tak wygląda  po drugim malowaniu  i w środku :)


                                           



a to spód, nawet ma nóżki ;) 


                                              i na koniec filiżanka w surowym stanie :)



 Mam nadzieję, że mistrzowie papierowej wikliny podpowiedzą mi jeszcze kilka dobrych rad :)
Serdecznie wam kochane dziękuję, że mnie odwiedzacie a wasze miłe komentarz to miód na moje serce :)
Pozdrawiam cieplutko :)




sobota, 22 czerwca 2013

Etui na telefon

Sowy się u mnie nadal rozmnażają ;) tym razem jako etui na telefon, lub na co tak kto sobie zechce ;)





Morze też służyć  jako etui na okulary, po bokach guziczki i sznureczek zapinany :)


i taka z guzikowym nosem, ale ta mi się nie podoba, nic a nic 


Na koniec krzew morwy, ale nie mojej, moja idzie pod siekierę, ta rośnie  w Arboretum w Bolestraszycach




a to już owoce, pozwoliłam sobie zerwać kilka żeby wam pokazać :)jest nawet dobra, ale nie ma tego smaku który pamiętam z lat 70- tych




Bardzo wszystkim dziękuję, za odwiedziny i miłe komentarze. Pozdrawiam serdecznie i życzę miłej nieco chłodniejszej niedzieli, ale bez burz :)

czwartek, 20 czerwca 2013

Grzybobranie.....

Dzisiejszy dzień upłyną mi mile i pracowicie :) a mianowicie z samego rańca, pojechaliśmy z moim panem na grzybki.No i tak, wiedząc jakie okropne komary tam są , zabezpieczyliśmy się zgadnijcie jak  ? a mianowicie, tak, tak lawendą, mam w swoim skromnym ogrodzie kilka krzaczków lawendy

.

Ucięłam kilka gałązek i wzięliśmy ze sobą. Przed wejściem do lasu natarliśmy twarz i ręce lawenda, powiem wam szczerze, nie bardzo wierzyłam, że to coś pomoże, ale jak weszliśmy do lasu, ło matusiu setki tysiące komarów,bąków i licho wie czego jeszcze.Wyobraźcie sobie, że żaden z nich nie ośmielił się nas pogryźć, bzyczały koło ucha, ale nie gryzły. Polecam lawendę jako środek przeciwko komarom :)
Mam w planie zrobić olejek lawendowy :)


No i tak oto zaczynamy zbieranie, ale w naszych lasach pojawiły się tylko kurki



o przepraszam, trafiłam na 3 maślaczki ;) 


las piękny aż miło,  fotnełam męża jak coś tam zbierał ;)



znalazłam też jednego prawdziwka, ale nie mogłam go dogonić bo robaki go porwały ;)


a to już efekt końcowy, nie ma tego dużo, ale liczy się sam wypad do lasu :)


Po powrocie i szybkim prysznicu, zabrałam się za gotowanie syropu z kwiatu dzikiego bzu i tak wygląda, ale jak smakuje to musicie zrobić same i spróbować ;) jak to mówią "niebo w gemie "




schematu serwetki nie rozrysowałam, wybaczcie, ale robiłam ją ze zdjęcia i rozpiski nie mam, ściągnijcie zdjęcie na pulpit komputera i po powiększeniu, jest możliwość odrobienia.


I to by było na tyle :) Bardzo serdecznie dziękuję, wszystkim zaglądającym.Wasze komentarze są bardzo miłe i inspirują mnie do dalszej pracy a co zrobiłam nowego, pokarzę w następnym poście :) pozdrawiam i życzę miłego popołudnia :)

poniedziałek, 17 czerwca 2013

Całkiem z innej beczki....

                   Jak w tytule, mianowicie przypomnę wam moje styropianowe dziwadła ;)









 No tak, jak wszyscy to wszyscy tzn. wszyscy, no możne prawie wszyscy robią syrop z kwitu czarnego bzu. Zmobilizowała mnie do tego Joasia   i u niej też znajdziecie przepis z którego i ja skorzystałam.




mmmmiodzio będzie jak odstoi swoje  :) Pozdrawiam wszystkich serdecznie i dziękuję za przemiłe komentarze :)